Bardzo urokliwie wyglądała aranżacja z różowym rowerem wykonana przez Szkółkę Krzewów Ozdobnych "Pawlak" Wystawa "Zieleń to życie" odbyła się w Warszawie 26-28 sierpnia po raz 19-ty. W następnym roku będzie jubileusz. Brało w niej udział ponad 290 wystawców z 11 krajów (Polski, Austrii, Belgii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Litwy, Niemiec, Republiki Czeskiej, Węgier i Włoch), a wśród nich jak zwykle szkółkarze, ogrodnicy, producenci sprzętu ogrodniczego, producenci nawozów i środków ochrony roślin, firmy wykonujące ogrody. Jedną z większych grup wystawców (57 firm) była reprezentacja szkółek ze Związku Szkółkarzy Polskich - współorganizatora imprezy. Hasłem przewodnim tegorocznej edycji tych najważniejszych w Polsce i Europie Środkowej targów roślin i ogrodów było Ogród - Dobry ruch!

Organizatorzy Wystawy - Związek Szkółkarzy Polskich i Agencja Promocji Zieleni rozlokowali wystawców w 3 halach wystawowych o łącznej powierzchni ponad 13 000 m2.

W tym roku odwiedziłam ekspozycję na Prądzyńskiego w piątek - był to dzień dla profesjonalistów. Pierwsze kroki do rejestracji, aby odebrać karnet wejścia na wszystkie dni wystawy. To bardzo dobry pomysł. Rejestracja przez internet, potem wydruk kodu kreskowego i na miejscu odbiór plakietki. Pojechaliśmy we dwoje, w tym roku towarzyszył mi Michał - współtwórca Ogrodowiska. Kiedy na niego czekałam podeszły do mnie sympatyczne Panie, które, jak się okazało, czytają Ogrodowisko i skorzystały u nas między innymi ze ściągawki, jakie ogrody odwiedzić w Holandii. W Hummelo u Pieta Oudolfa trafiły na moment karczowania słynnych, cisowych żywopłotów. Obiecały wkleić zdjęcia. W międzyczasie dotarł Michał i w pierwszej kolejności udaliśmy się do punktu, gdzie miała dotrzeć Finka. Tam dowiedzieliśmy się, że nikogo nie było w wyznaczonej godzinie, ale nic straconego - Finkę spotkaliśmy później.

Wystawa "Zieleń to życie" już po raz 19 - ty Program wystawy był bardzo atrakcyjny. Dla profesjonalistów w czwartek przygotowano konferencję na temat "Zielone Miasto - metamorfozy", w piątek - kontynuacja tematu, ponadto "Zielone strategie na rzecz środowiska" i "Centrum ogrodnicze przyszłości". Po raz pierwszy na Dzień Architekta zaproszono projektanta z Irlandii, w dodatku bardzo znanego. To Diarmuid Gavin. Jego znakomite realizacje znam z Chelsea Flower Show, a także licznych programów telewizyjnych. W tym roku zdobył na Chelsea Flower Show Złoty Medal za Irish Sky Garden. Miał on w sobotę wykład dla architektów krajobrazu na temat "Współczesne projektowanie ogrodów – uwolniona wyobraźnia".

Pozostałe konferencje i wykłady dotyczyły m.in. hortensji, ogrodowych inspiracji, ogrodu przyjaznego ptakom, drzewek bonsai, zasad nawożenia. Wszystko ubarwione pokazami florystycznymi. Jako imprezy towarzyszące zorganizowano niezwykle bogaty kiermasz roślin, warsztaty dla dzieci, pokazy TAI-CHI.

Szkółka "Szymanowscy" z Duchnic zwracała uwagę spiralami z tui "Smaragd", fot. Michał Młoźniak Przed głównym budynkiem urządzono duży ogród pokazowy z tryskającymi fontannami, które "przeskakiwały" z jednej strony ścieżki na drugą. Wyglądało to bardzo atrakcyjnie. Roślinność użyta w projekcie to liliowce, berberysy, tuje cięte w prostopadłościany, rozplenice, rozchodniki okazałe, miskanty, lawenda, tawułki. Bardzo podobne jak w zeszłym roku tylko styl ogrodu był zupełnie inny.

Główne zwiedzanie miało miejsce w halach z roślinami. Zauważyliśmy spory postęp jeśli chodzi o pomysłowość aranżacji. Na samym początku zachwyciło mnie stoisko szkółki z Żabieńca. Rośliny wyeksponowano w "mchowych" kulach zawieszonych na żyłkach. Wyglądało to zachwycająco. Potem odwiedziłam stoisko "Osobliwości iglaste" firmy Mój Ogród z Kraśnicy k. Konina i spotkałam Romana Nowickiego, którego znamy osobiście z licznych wyjazdów do prywatnych ogrodów angielskich. Jak widać właściciele firmy nie "zasypują gruszek w popiele" i poszukują wszelkich nowości, nie tylko iglastych.

Szkółka Bylin "Marcinkowscy" wykonała wesołą i ciekawą kompozycję z rudbekii, tojadów, Agastache, lobelii, funkii i miskantów. Szkółka "Szymanowscy" z Duchnic zwracała uwagę spiralami z tui "Smaragd", z których ustawiono tło dla pozostałych roślin. Obok ekspozycja Szkółki Pojemnikowej "Clematis" z Duchnic. Zgromadzono tutaj imponującą kolekcję nagrodzonych Clematisów, m.in. Złoty Medal w Konkursie Roślin Nowości - Clematis "Krakowiak" i Srebro Plantarium 2011, wyróżnienie w Konkursie Roślin "Nowości" - Clematis "Beautiful Bride", a wcześniej Złoty Medal Plantarium 2011, Brązowy Medal Plantarium 2011 - Clematis "Sweet Summer Love". Same sławy i piękne rośliny. Jestem dumna z tej szkółki bo znajduje się niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Brązowy Medal zdobyła Populus deltoides "Purple Tower" - Gospodarstwo Szkółkarskie "Wróblewscy".

"Vitroflora" zaproponowała sporo odmian żurawek i żuraweczek Bardzo urokliwie wyglądała aranżacja z różowym rowerem wykonana przez Szkółkę Krzewów Ozdobnych "Pawlak". "Vitroflora" zaproponowała sporo odmian żurawek, żuraweczek i Top Hit - Heucherella "Stoplight" na licencji Terra Nova i miniaturkę: Solidago "Little Lemon". Kolejne wyróżnienie dla Quercus robur "Posnania" Szkółki Drzew i Krzewów Ozdobnych "Szmit". Na ich stoisku zauważyłam rzadkie drzewo Paulownia, żółtolistną tawułę Spiraea x vanhouttei "Gold Fountain" i ciekawe zestawienie perukowca i hortensji "Limelight".

Szkółka "Heinrichs Pflanzen" zaprezentowała bordowolistną Albizia julibrissin "Summer Chocolate", Szkółka Kurowscy niesamowitą Hydrangea paniculata Sunday Fraise "Rensun" o wielkich kwiatostanach, "Ulińscy" - Diervilla sessilifolia "Cool Splash" - krzew łudząco podobny do Cornus alba "Elegantissima". Odwiedziłam zaprzyjaźnioną firmę "Arts Plants", która po raz pierwszy miała odrębną ekspozycję.

"Dębscy" zachwycili malowanym ulem postawionym wśród wijących wstęg roślinnych. Na targach pojawiła się nowa firma w branży ozdób. To "Koopman International" - producent koszyczków do kwiatów, latarenek, ozdób i innych drobiazgów o ciekawym wzornictwie i podobno konkurencyjnej cenie. Z pewnością centra ogrodnicze nawiązały współpracę i artykuły te pojawią się niebawem w sprzedaży.

"Dębscy" zachwycili malowanym ulem postawionym wśród wijących wstęg roślinnych Nie ominęłam stoiska "Garden Serwis" Tomasza Pecyny, który jest dystrybutorem TORO - systemy nawadniające, wykładziny EPDM do budowy stawów, artykułów do utrzymania czystości wody marki Sool i techniki fontannowej Oase. Był on jednym ze sponsorów tegorocznego ogrodu pokazowego. Odwiedziłam także, jak co roku, eleganckie i jednocześnie romantyczne stoisko firmy CHRONOS z dekoracjami kamiennymi i fontannami.

Zielony laur za najlepszy produkt dla ogrodów i terenów zieleni otrzymała ręczna kosiarka bębnowa "Momentum" marki Fiskars. W holu głównym zaprezentowano zwycięskie projekty w Konkursie "Luksusowy ogród przy rezydencji".

W szybkim tempie przemierzyłam pozostałe hale, ponieważ stoiska branży narzędziowej i technicznej odwiedził w niedzielę Witek i udałam się do dobrze zaopatrzonego kiermaszu, aby zakupić jakąś roślinę. Urzekł mnie białoobrzeżony Miscanthus sinensis "Cabaret" i ta nowa trawa w tym roku znajdzie swoje miejsce w moim ogrodzie.

Pogoda i humory dopisały. Odwiedzający także, jednak amatorzy i właściciele małych ogrodów, tzw. "detaliści", jak zwykle nieco narzekali na brak informacji od właścicieli stoisk, którzy w większości przypadków nastawili się głównie na pozyskiwanie klientów hurtowych i niechętnie odpowiadali na szczegółowe pytania pasjonatów - ogrodników.

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

Słowa kluczowe: wystawy polskie
14 komentarzy:
Sebek 12:03, 29 sie 2011

Widać, że wystawy ogrodnicze w Polsce są robione z coraz większym rozmachem, a zainteresowanie nimi wzrasta - według mnie to świetnie i oby tak dalej :) Dziękuję za ten artykuł, poczułem się jakbym tam był ;)

kaisog1 12:20, 29 sie 2011

Mnie się też bardzo podobało :D Super kiermasz, stoiska wystawowe też fajnie przygotowane.... Jeden minus - mało miejsca :D Ludzi chętnych było tyle w środku, że każdy łaził po każdym :D Co prawda tylko na hali "szkółkarzy" ten tłum przeważał ;)

Danuta Necel 14:14, 29 sie 2011

Witam,bardzo ładna wystawa szkoda,że mnie tam nie było ale Pani jak zwykle opowiedziała tak pięknie i szczegółowo,a zdjęcia piękne dziękuję.

Marta Hawraj 18:39, 29 sie 2011

Pewnie w naszym kraju jest sporo do zrobienia ...Seba ;)

Marta Hawraj 18:46, 29 sie 2011

Bardzo ładnie słowem i fotografią przygotowana relacja za co w swoim imieniu Danusiu bardzo dziękuję .

Dwa zdjęcia nie podobają mi się w ogóle,chyba jasne jak słońce które ;)
Danuta Młoźniak 20:53, 29 sie 2011

Jak Cię Marto znam, to chodzi o zdjęcia drobiazgów z działu "Dekoracje" :)

GabiK 23:05, 29 sie 2011

Mnóstwo traw i hortensji tam było. Podobały mi się te tawułki w trawach w ogrodzie pokazowym. Wyglądało prawie jak trawa pampasowa, a mniej kapryśne. :)

Marta Góra 23:33, 29 sie 2011

Clematis 'Maria Skłodowska - Curie' przepiękny, jakoś nie wyobrażam sobie go w innym kolorze:) Mnie cieszy jeszcze coś, a mianowicie że rynek tak szybko reaguje na nowości i większość z pokazywanych jest dostępna dla przeciętnego hobbysty. To znak, że nie musimy mieć wcale kompleksów w stosunku do zachodnich Centrów ogrodniczych:)

Marta Hawraj 13:09, 30 sie 2011

To dwa zdjęcia "ciurkadełka"nie takie drobne,ale niby dekoracja ;)))

alinak 21:27, 30 sie 2011

z satysfakcja stwierdzam ,że zobaczyłam dużo ciekawych zestawień roślin . w końcu ta wystawa staje się miejscem ,gdzie podpowiada się takim śmiertelnikom jak my jak te roślinki ze sobą komponować , a nie tylko miejscem wystawienia towaru w rządku. Danuś dzięki za relacje.

grama 21:32, 30 sie 2011

Dziękuję za relację! Kilka dni temu na złomowisku widziałam taki w sam raz do ogrodu rowerek. Przemknęło mi przez myśl, że gdyby go na różowo pomalować... a potem stwierdziłam, że zwariowałam... No i co ja tu widzę? Różowy rower!

jambosana 16:42, 31 sie 2011

O ! Dzięki temu artykułowi dowiedzialam się, że brązowy medal otrzymała za topolę przemiła pani Zenona Wróblewska z mojej ulubionej szkółki. Bardzo się cieszę ! A relacja arcyciekawa, chyba w przyszłym roku się tam wybiorę, choć z artykułu wynika, że to jednak wystawa nie dla "detalistów".

Danuta Młoźniak 22:09, 31 sie 2011

Niezupełnie, była tylko taka uwaga niektórych osób. Jednak ja także nie przedstawiałam się jako "hurtownik" a wszelkie informacje uzyskałam bez problemu. Uważam, że to wystawa dla wszystkich, którzy kochają ogrody i pracę w nich.

GabiK 22:52, 31 sie 2011

Danusiu, pewnie zależy do kogo podeszłaś. Ja trafiłam na jakichś niezorientowanych - interesował mnie cyprysik na pinu- Pani nie wiedział, ani za ile będzie do kupienia w niedzielę, ani gdzie można kupić ich rośliny normalnie.